Wysłany: 2010-10-30, 09:53 moja żona ma problemy ze sobą
byliśmy beztroskim świeżym małżeństwem mieszaliśmy z żoną u jej rodziców wszystko było ładnie pięknie do puki się nie urodził 18 marca masz syn wtedy się dopiero zaczęło
żona zaczęła mieć jakieś dziwne napady nerwowe nawet już w szpitalu wydzierała się po dziecku
po przyjściu do domu z szpitala żony i syna dopiero zaczęło się piekło pierwsza kąpiel dziecka wyglądała nie ciekawie
- wiosłem dziecko na ręce jak wsadziłem je do wanienki żona zaczęła się wykrzykiwać do swojej matki że utopie dziecko chociaż z jej sąsiad który już wychował 2 dzieci mówił mi jak mam go kąpać
- na Stępnie w jej zachowaniu było jej nasterowanie moje do dziecka tzn.
co wziołę dziecko na ręce odrazu podlatywała żeby wyrwać dziecko mi z rąk nie wiedziałem o co jej chodzi
- po 3 tygodniach od urodzenia dziecka kazała mi się wynosić bo wezwie policje żeby mnie wyrzucili
jakoś to wszystko przeboleje ale cały czas się zastanawiałem o co może jej chodzić i skont takie zachowanie się u niej wzięło zapewne ma to jakieś podłoże psychologiczne i zastanawiałem się co to może być
- pewnego dnie mi powiedziała że była molestowana przez 2 kuzynów jak była młodsza i była 2 razy zgwałcona zaczęło mi to dawać do myślenia znalazłem stronę co jest opisane
Hmm... wygląda to naprawdę nieciekawie co opisujesz. Może jakbyś się z nią udał do psychologa jakiegoś to coś by pomogło ? Bo jeżeli nie to faktycznie jest krucho i trzeba się będzie walać po sądach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach