Wysłany: 2010-08-12, 19:04 Obrońcy krzyża vs. przeciwnicy
Co wy o tym wszystkim sądzicie ? Ludzie pilnują dwóch desek, które zostały na spontanie położone przez harcerzy... ten krzyż przecież nie był nawet poświęcony, więc po co ten cały cyrk ? Ciekawe czy po usunięciu krzyża nadal będą czekali nadejdzie jesień/zima i się skończy...
Myślę o tym jak o fanatycznej grupie ludzi którym ktoś nałożył klapki na oczy. Służby porządkowe powinny już dawno rozgonić towarzystwo, opornych wsadzić do aresztu a krzyż powinien wylądować w jakimś kościele lub innym odpowiednim miejscu - a plac przed budynkiem publicznym (Pałac Namiestnikowski jest takim budynkiem) nie jest w tym momencie miejscem odpowiednim. Niestety, władza najwidoczniej ma zamiar patyczkować się ze zgromadzonymi co powoduje że spada jej ranga nie tylko w oczach społeczeństwa ale także świata...
PS. Nie, nie jestem Żydem. Jestem tylko człowiekiem o poglądach antydemokratycznych i po części antyklerykalnych (to nie oznacza że każdego księdza uważam za pomiot szatana)...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach