|
Problem z sąsiadami! |
| Autor |
Wiadomość |
Aaagam8

Dołączyła: 13 Maj 2011 Posty: 2 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 2011-05-13, 16:19 Problem z sąsiadami!
|
|
|
Hej,
Znam ludzi, którzy nie wiedza już co mają zrobić. Są to starsze osoby (nazywać ich będę Pani X i Pan Y, mają około 70 lat). Mieszkają w bloku, nad ludźmi (nazywać ich będę "konfidentami"), których nie lubią i odwrotnie.
Niedawno (dokładnie w Wielkanoc), Pan Y wybrał się na przejażdżkę rowerem do pobliskiego lasu. Przejeżdżał obok jednej Konfidentki, która w tym czasie wybrała się na spacer z psem. W pewnym momencie Konfidentka wykrzyknęła "Uważaj jak Kur..wa jedziesz!!". Pan Y w tym momencie odwrócił się, żeby sprawdzić o co chodziło, stracił równowagę i przewrócił się. Nie wdawał się z Konfidentką w dyskusję.
Po powrocie do domu, po kilku godzinach do domu Pana Y puka policja. Zostali wezwani przez Konfidentów, ponieważ zgłosili, że Pan Y pchnął Konfidentkę w lesie, do tego stopnia aż się przewróciła, oraz puścił w jej stronę kilka niecenzuralnych słów (co rzecz jasna nie miało miejsca).
Po rozmowie z policjantami (nie obyło się bez spisania), nastał spokój. Ale nie trwało to długo.
Dziś się okazało, że Konfidenci zupełnie bez powodu, wezwali Straż miejską, bo jak twierdzili- Pan Y i Pani X "robią huczne imprezy ze znajomymi, ich pies wychodzi na klatke i tam się załatwia, oraz wylewają wodę przez balkon" - mieszkają na 3.piętrze. Co oczywiście również nigdy nie miało miejsca.
Znam tych ludzi od jakiegoś czasu, są bardzo spokojni i bezproblemowi. Nie zaprzyjaźniają sie z nikim z sąsiadów i generalnie nie wdają się z nimi w większe dyskusje. Jednym zdaniem- żyją sobie normalnie i cicho jak starsi ludzie.
I właśnie tu wyłania się pytanie - co mogą zrobić aby Konfidenci raz na zawsze się od nich odczepili i nie oskarżali niesłusznie??!!
Są to ludzie starsi, więc nie uśmiecha im się na starość bawić w "ciuciu babkę" z nachalnymi sąsiadami. W dodoatku Pani X wróciła niedawno ze szpitala po zawale, a teraz chodzi cały czas bardzo zdenerwowana, do czego powinna starać się nie dopuszczać.
Wiem że taką sytuację nazwać można pomówieniem. Ale co takie starsze osoby mogą zrobić w zaistniałej sytuacji? |
|
|
|
 |
Eddy
He


Pomógł: 8 razy Wiek: 18 Dołączył: 16 Lut 2009 Posty: 564 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2011-05-26, 20:38
|
|
|
Hmmm... natury (?)... raczej charakteru człowieka nie da rady zmienić.
Jeżeli tak postępuje to już tak pewnie będzie - może spróbować z nimi pogadać. |
|
|
|
 |
Brad

Dołączył: 21 Cze 2011 Posty: 10 Skąd: wrocław
|
Wysłany: 2011-06-21, 14:59
|
|
|
| Eddy święta racja zgadzam się |
|
|
|
 |
|
|
Forum
Mapa forum dyskusyjne
Ściągi
|