Pomógł: 2 razy Dołączył: 13 Cze 2009 Posty: 26 Skąd: się biorą dzieci? ;]
Wysłany: 2009-07-11, 14:33
Nie no spokojnie.. sami ateisci ? Osobiście jestem zdania, że wszystko co osiągnąłem to zawdzięczam swoim czynom, swojej inteligencji / głupocie, urodzie / braku urody... itd Nic nie otrzymałem od nikogo z "góry" i nie otrzymam, liczę na siebie ew. na przyjaciół, przeżyłem sporo dziwnych sytuacji, przykrych sytuacji jak i ciekawych, zabawnych i jakoś dalej żyje. Jednak myśle ze ktoś tam na górze jest "tym Wielkim"
Wiara polega na przekonaniu, że coś istnieje bez dowodów na tego czegoś istnienie i wierzymy w to, że Pismo Święte jest boskim tworem
aaa .. no i jeszcze troche o Biblii.. Nie powinno się interpretować jej dosłownie i wyrywać zdań z kontekstu - to taka pierwsza zasada na wstęp.
Jaką wartość historyczną chcielibyście by Biblia niosła? Biblia nie opisuje wojen, władców świata, panowania, systemu rządów. Biblia przekazuje wiele prawd o człowieku, jego zachowaniach, podaje nam wzory odpowiednich zachowań, a przede wszystkim wzór prawdziwego chrześcijanina. Wzory odpowiednich zachowań, o których Kościół nam mówi, że są odpowiednie. Oczywiscie jest wiele kontrowersji zwiazanych z Pismem Świętym (dlaczego akurat te ewangelie itd) dlatego podsumowując: wierze w Boga ze istnieje, ale nie w to co wpiera kościół...
troche się rozpisałem bo temat rzeka...
_________________ ..:: Muzyka, cokolwiek by mówić, nie jest językiem zrozumiałym ogólnie; konieczny jest łuk słowa, by strzała dźwięku mogła wniknąć do wszystkich serc ::..
Fender, to tylko twoje zdanie. I nie zgadzam się z nim całkowicie
ja nie wierzę w coś czego nie widać, słychać i nie jest to udowodnione... to bez sensu...
Pomógł: 2 razy Dołączył: 13 Cze 2009 Posty: 26 Skąd: się biorą dzieci? ;]
Wysłany: 2009-07-12, 13:00
Eddy napisał/a:
ja nie wierzę w coś czego nie widać, słychać i nie jest to udowodnione... to bez sensu...
heh.. taa bez sensu dla Ciebie
to w co Ty wierzysz? bo w to że Boga nie ma to już wiem...
_________________ ..:: Muzyka, cokolwiek by mówić, nie jest językiem zrozumiałym ogólnie; konieczny jest łuk słowa, by strzała dźwięku mogła wniknąć do wszystkich serc ::..
Pomógł: 2 razy Dołączył: 13 Cze 2009 Posty: 26 Skąd: się biorą dzieci? ;]
Wysłany: 2009-07-13, 22:33
Kubicy chodziło pewnie o to jakiej jesteś wiary... Podobnie zresztą jak mi w moim poście..
_________________ ..:: Muzyka, cokolwiek by mówić, nie jest językiem zrozumiałym ogólnie; konieczny jest łuk słowa, by strzała dźwięku mogła wniknąć do wszystkich serc ::..
Ja jestem katoliczką, ale ciągle zadaje sobie pytanie czy wierze w to wszytsko W Boga, dlaczego niby nasza religia ma byc ta dobra a inna nie, dlaczego nasz Bóg ma być lepszy od tego z innego wyzania itd. Dlatego u mnie to jest tak na dwa razy. Wierze napewno w to że ktoś nademną czuwa i słucha mnie bardziej czy mniej. Zawsze zwracam się do Boga tak mnie nauczono i w sumie w wazniejszych zyciowych sprawach zawsze ktos mi pomagał. CZy to był Bóg czy nie wiem Kto, w jakiś sposób szlo po mojej mysli. Wątpie zeby była to tylko moja determinacja ( bo czasami poprostu jej nie miała) napewno zawsze miałam jakąs cichą nadzieje, że jednak ktos mnie wysłuchał i działało. Może sobie tylko tak wmawiam, ale trudno jest też w nic nie wierzyc, bo nie za wszystko mozna obwinic człowieka.
Ja jestem ateistą. co prawda dopuszczam możliwość istnienia Boga czy tez innej istoty, ale uważam ją jako mało prawdopodobna, a na pewno nie tak jak sobie to "wyobrażają" choicazby katolicy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach